ZDJĘCIA NA DOLE STRONY!!! - PROSIMY CIERPLIWIE SUWAKIEM ZJECHAĆ NA DÓŁ STRONY:)
PREZENTACJA KADRY i PEŁNA DOKUMENTACJA W AKTUALNOŚCIACH :
---------> http://sportteam.waw.pl/index.php?id=145 <<------------
Płyta DVD ze wszystkimi zdjęciami z III turnusu będzie dostępna u trenera Przemka i Tomka.
Dzień 2; godz 00:02
Dzień wietrzny i słoneczny. Na rozruchu porannym zrobiliśmy pierwszy podział na grupy.
Pięć drużyn 6-7osobowych budziło się i witało dzień w podskokach na plaży, skipach na boisku,
przebieżkach po lesie, zabawach orzeźwiających maszerując dookoła ośrodka i na ścieżce
zdrowia wykonując zadania trenera Tomka.
Po śniadaniu…
Zbiórka i podział na nowe grupy: 12osób na wyjazd rowerowy z trenerkami Anią i Asią,
dwunastu śmiałków na kajaki z trenerką Kasią i jej pomocnikiem Mackiem
(który jest uczestnikiem obozu ale jako młodszy ratownik odbywa u nas praktyki),
10 piratów zostało przydzielonych do omeg gdzie bezpieczeństwo, naukę i zabawę zapewniali
trenerzy Tomek Urbanek i Tomek Borucki.
Wodniacy po szkoleniu z zakresu bezpieczeństwa oraz omówieniu podstaw żeglowania
i kajakowania opuścili przystań. Załogi omeg w imponujących przechyłach balastowały i dzielnie
stawiały czoła licznym szkwałom. Były pierwsze zwroty i gry pokładowe mające na celu oswojenie
z komendami i słownikiem żeglarskim.
Kajakarze z dużym optymizmem wypłynęli z wiatrem w kierunku Dadaj 2. Ich ambicje i zapał ostudziła
trenerka Kasia proponując w połowie trasy zmianę kierunku. Okazało się, że pod wiatr i nie z falą
to wcale tak łatwo nie jest:) Na zakończenie bloku porannego wodniacy zaliczyli pływanie w ubraniach.
Zaskoczeni wpadali z kei do wody i bez kapoków ale z asekuracją mieli zadanie pokonać 25m.
Rowerowy team zaliczył pierwsze odcinki specjalne i leśnymi duktami dotarł do Starego Dadaja!
Po obiedzie cisza na sjeście.. czyżby zmęczenie porannym zajęciami? Jeszcze nie!
Na tenisie wróciła energia. Nasi podopieczni zostali podzieleni na sześć grup 4-7osobowych.
Treningi prowadzimy na 5 kortach równolegle z zajęciami sportowymi. Warunki do trenowania
naprawdę doskonałe. Wieczorem przed kolacją jeszcze raz wymieszaliśmy młodych ustawiając
ekipy do zajęć na pływalni. Do naszej dyspozycji jest cały basen – cztery 25metrowe tory
– a szkolenie w grupach 5 osobowych prowadzi 3 trenerów.
Po intensywnym dniu i dużej dawce emocji pojawiły się pierwsze bóle głowy i brzucha, które ustąpiły
chwile po rozpoczęciu ciszy nocnej.. Wszyscy szybko się pospali:)
Grupa uczestnicząca w III turnusie jest bardzo zgrana, zdyscyplinowana i z entuzjazmem
reaguje na polecenia trenerów. Zauważyli to wszyscy z naszej kadry a na odprawie pozytywnie
wypadła ocena poszczególnych zajęć.
Duża pochwała dla Państwa pociech!:)
Dzień 3; godz. 23:26
I zaczęło kapać nam na głowy:) Dwadzieścia jeden słonecznych, upalnych dni..
to nie mogło trwać wiecznie:) Czy coś to zmienia w planie naszego obozu? I tak i nie..
Tak bo przestawimy kolejność realizowanych zajęć i nie bo wszystko co było zaplanowane
zostanie zrealizowane:) Liczymy że niebo szybko się wypogodzi!
Dziś udało nam się przeprowadzić początek szkolenia dla kolejnych dwóch grup na wodzie.
Kajakarze omówili sobie zasady i przepisy kajakowania a żeglarze budowę jachtu oraz
podstawowe komendy. Trener Tomek, wyjątkowo obrazowo demonstrując zagrożenia na łódce,
zdążył jeszcze wypaść za burtę i rozpadało się! Do obiadu i po sjeście zorganizowaliśmy pokoje
tematyczne. Nasza kadra poprowadziła wykłady na poważnie i na wesoło. W ruch poszły laptopy,
projektor, flipcharty, specjalne tablice szkoleniowe WOPR i materiały tematyczne. Wszystko
przygotowane w formie prac grupowych, quizów i zabaw a nie nudnego bla bla bla dorosłych:)
Było ratownictwo i BLS, oraz zasady zachowania się w sytuacjach zagrażających życiu.
Uczyliśmy jak reagować i zachowywać się w nietypowych sytuacjach, radzić sobie z emocjami
i stresem – jest to jeden z naszych podstawowych celów i założeń na obozie. Stąd tak częste
i nieoczekiwane symulacje akcji ratowniczych, wywrotki łódek, kajaków, „człowiek za burtą”,
upadek z kei czy skurcze lub zasłabnięcia na basenie. Pokazywaliśmy jak udzielać pomocy osobom
których życie jest zagrożone, mówiliśmy co należy a czego nie wolno. Oczy szeroko otwarte i liczne
pytania młodych to najlepszy dowód ich zainteresowania tematem.
Było też o zdrowym stylu - czyli informacje o poprawnym odżywianiu się, kulturze fizycznej oraz
dbaniu o swój organizm.
Myślę, że nam trenerom, instruktorom sportu łatwiej jest dotrzeć z takimi informacjami i uświadomić
pewne rzeczy dzieciakom niż Państwu – rodzicom, którzy macie aż nad to dużo obowiązków i ról
do spełnienia. Rozmawialiśmy również o patriotyzmie i zasadach dobrego wychowania
– przypomnieliśmy ważniejsze wątki polskiej historii, osiągnięcia wybitnych Polaków w tym
szczególnie naszych mistrzów olimpijskich, uczyliśmy jak składać flagę oraz odświeżyliśmy hymn Polski.
Zwróciliśmy uwagę na często zapomniane wartości i symbole. Był też pokój poświęcony ekologii
gdzie uświadomiliśmy nasze asy jak szybko utoniemy w śmieciach i zniszczymy środowisko jeżeli
nie będziemy przestrzegać prostych zasad. Multimedialne zobrazowanie tematu było najlepszą
formą przekazu informacji. Do tego rywalizacja w podgrupach i idealnie przemyciliśmy interesujący
nas model zachowań. Jestem pewien, że dużo informacji z dzisiejszego dnia zostanie młodym
w głowach. Ciesz się, że udało nam się zafascynować naszych podopiecznych przedstawionymi
tematami, że aktywnie uczestniczyli w dyskusjach i zabawach oraz spontanicznie reagowali na
polecenia kadry. Tematy niby oczywiste, wydawać by się mogło nudne, jednak forma przekazu
jaką zaproponowaliśmy była strzałem w dziesiątkę.
Wieczór to wycisk na basenie:) Grupa zaawansowana doskonaliła skoki startowe i ratownicze.
Młodsi ćwiczyli poprawną technikę pracy nóg do stylu dowolnego i grzbietowego oraz walczyli
z ćwiczeniami na koordynację. Oj.. niektórym osobom jeszcze uciekają biodra pod wodę:)
Grupa średnio-zaawansowana pływała stylem grzbietowym i dowolnym w pełnej koordynacji,
zwracaliśmy szczególną uwagę na technikę pracy ramion nad i pod wodą.
Po kolacji szaleństwa z trenerami w pokojach, hmy.. przecież przygotowanie do ciszy nocnej
i sprawdzanie czystości w pokojach to doskonały moment na bitwy poduchowe, gry w mafie,
plotki i warkoczyki.. Najważniejsze, że pozwalają zapomnieć o emocjach związanych z brakiem
rodziców przy ścieleniu łóżka czy zasypianiu:)
Rodzice! Staramy się dzielnie Was zastąpić;)
Dzień 4; godz. 00:22
Czasem słońce, czasem deszcz:) Poranny blok zajęć zrealizowany zgodnie z planem.. kajakarze wypłynęli na dłuższą wyprawę i dotarli do Dadaj 2. Tam bardziej strudzone wiosła zmieniła świeża ekipa z rowerowego rajdu. Żeglarze powalczyli z wiatrem łapiąc kontrolowane przechyły. Łódka dowodzona przez imperatora Tomasza Urbanka wraz z młodymi Lordami Waderami pokonała Żwirków i Muchomorków Wodnika Szuwarka – Tomasza Boruckiego:) Następnie.. zaliczyliśmy pływanie w kapokach! Po ewakuacji z łodzi wiosłowej oddalonej od kei o prawie 50m każdy walczył sam! Kapoki nie ułatwiały zadania, ubrania przeszkadzały ale na brzegu uśmiech i satysfakcja z pierwszej takiej życiowej przygody były bezcenne! Po porannej dawce emocji przerwa obiadowa. Mała zmiana planu – popołudniowy blok sportowy zastąpiła krótka część artystyczna – Mam Półtora Telenta:) i wymagające dwa sprawdziany sportowe. Sieć pająka oraz bieg pingwina zachwyciły naszych podopiecznych – wymagały szybkości reakcji, równowagi dynamicznej, dobrej koordynacji ruchowej a przede wszystkim pracy zespołowej!
Wieczorem trening na basenie, kolacja i dodatkowe zajęcia sportowe: tenis, mini golf oraz łucznictwo!
Dziś troszkę później kładliśmy się spać ale kilka minut po 22 w pokojach zapanowała już cisza:)
Dobranoc!
Leśne misie i gumisie:)
Dzień 6; godz. 23:26
Pogoda nam sprzyja:) Co prawda brakuje wysokich temperatur, ale szczęśliwie nie ma deszczu i tym samym zmian w programie! Poranek rozpoczęliśmy tradycyjnym apelem i podniesieniem bandery. Później rozruch i dla śmiałków pływanie w jeziorze! Śniadanko, błyskawiczne sprzątanie pokoi i zbiórka informacyjna! Zabieramy stroje kąpielowe, ręczniki, ciepłe ubranie ...za 2min zbiórka do pierwszego bloku zajęć – głośno przypominała kadra. Tempo, ale nie chcę wiedzieć co zmajstrowali by nasi podopieczni gdyby mieli więcej czasu wolnego;) Zajęcia na wodzie udane. Kajakarze uczyli się wchodzić do kajaka z wody pozorując wywrotki. Były pokazowe akcje ratunkowe z użyciem bojki-pamelki, rzutki ratunkowej oraz łodzi wiosłowej. Żeglarze ćwiczyli manewr „człowiek za burtą” – losowo wybrany i zupełnie z zaskoczenia wypadł z łódki (przy pomocy trenera:) Jasiek. W wodzie zdziwiony zrobił wielkie oczy ale szybko zorientował się w sytuacji, otrzymała koło i czekał na pomoc z łódki. Były zwroty przez sztag - przejście lini wiatru wychodzi co raz sprawniej. Zdecydowanie słabiej wychodzą rufy ale z tym jeszcze powalczymy.
Grupa rowerowa miała do zaliczenia pięć terenowych misji. Udało się i dodatkowo odkryliśmy jeszcze nową ścieżkę na stary Dadaj. Tropiliśmy leśne stwory, było kilka elementów z survivalu i zabawy integracyjne w grupach.
Po obiedzie Tenis. 7osobowa grupa zaawansowana grała 3h na 4kortach!! Grupy doskonalące swoje umiejętności (dwie po 6os) 90min na 2kortach i dwie 6osobowe grupy początkujących po godzinie na jednym korcie. Grupy początkujące i średnio zaawansowane miały dodatkowo mini golf i łucznictwo! Oczywiście na wieczór obowiązkowo dla wszystkich basen i trening pływacki. Dodatkowo na wieczór trener Tomek z Mackiem, Olkiem i Kubą kolejny raz pokonali dystans kilkuset metrów i przepłynęli wzdłuż lini brzegu z plaży miejskiej Star Dadaj do plaży Hotelu Dadaj Gościniec.
Wieczorem po kolacji było ognisko w wersji Pro No1;) Śpiewaliśmy szanty a śpiewniki zastąpiły laptopy z tekstem i linią melodyczną:) Grupa zgrana więc echo naszej biesiady niosło się po całym jeziorze…
Na apelu wieczornym każdy uczestnik wyjazdu Lato2009 Zdrowy Styl i UKS Sportteam otrzymał okolicznościową koszulkę pamiątkową, piątkę za super udany dzień i pomaszerowaliśmy spać.
Dzień 7; godz. 23:04
Początek dnia to okrutna pobudka! Z trudem udało nam się odkleić od poduszek. Leniwie ustawiliśmy dwuszereg na apelu a kolejno odlicz przerywały liczne ziewnięcia. Gdyby nieobecność kamery nasze śpiochy byłyby niepokonane.
Po śniadaniu każdy mógł wybrać zajęcia dla siebie. Tenis, żagle, kajaki lub rowery. Heh na co tu się zdecydować? Jak nie można chodzić na co się chce to źle, jak kadra daje wybór to też problem bo trzeba coś wybrać:) Po głębokich przemyśleniach wszyscy podjęli decyzję i wystartowaliśmy. Starsi dźwigając rakiety tenisowe trafili na korty i do obiadu rozgrywali turniej. Kilku śmiałków wybrało rowery i sześciokilometrowy rajd. Żeglarze przy hulającym wietrze próbowali „ogarnąć foka” :) (hasło dnia:) Kajakarze beztrosko dryfowali po trzcinach… linia wiatru była nie do przejścia! Na zakończenie zajęć wodnych zrobiliśmy duże PLUM naszą łódką wiosłową. Kilku odważnych spróbowało swoich sił i wpłynęło do wywróconej jednostki by sprawdzić czy faktycznie trener ma rację mówiąc – tam można oddychać! (dowód-materiał filmowy)
Po obiedzie zajęcia sportowe: unihokej i ulubiony baseball. Na zakończenie popołudnia przyjęty z grymasem i stękaniem basen. Okazuje się, że codzienne treningi już nie są takie supernowe. Wieczór na wesoło. W naszym poduszkowym studio bawiliśmy się z karaoke. Było: Zuzia lalka nieduża, Mój dziadek dał mi psa, A ja wolę moją mamę.. ale rządziła Fantazja i Kosmokwaki!:) Nikt nie przypuszczał, że będzie taki ubaw:) Dla chętnych kinomaniaków była jeszcze projekcja bajki Wyspa Dinozaurów2.
Jutro ostatni ambitny dzień więc pora spać.
Piona rodzice;)
Dzień 8; godz. 22:49
To już jest koniec… i smutno mi… właśnie zakończyliśmy zieloną noc Sportteamu i Zdrowego Stylu. Naszą! Kilka obozów wcześniej stworzyliśmy nowy sposób na spędzanie ostatniego wieczoru wyjazdu. Zamiast wygłupów z pastą do zębów w ostatnią noc, tuż po ciszy dobranockowej wyruszamy na poszukiwanie świetlików. Magiczne bajkowe stworki tak działają na dziecięcą wyobraźnię, że mimo smutkowego nastroju związanego z ostatnimi chwilami na obozie, nasza zabawa wprawia wszystkich w radosny nastrój. Poszukiwanie świetlików w „leśnych czeluściach” to ekstra frajda.
Pisałem, że smutno mi ponieważ praca na III turnusie była wyjątkowa a właściwie wyjątkowi byli nasi podopieczni a praca z nimi była przyjemnością. Od pierwszego dnia grupa była zgrana, potrafiła wspólnie się śmiać, kiedy można było to razem dokazywać a kiedy prosiliśmy o ciszę szybko słuchać. Spontanicznie reagowała na polecenia kadry, zawsze chętna do pracy i zabawy. Nie było marudzenia, kręcenia nosem, foszków i fstydzioszków.. hmy.. niemożliwe? A jednak! Sam jestem tym bardzo zaskoczony. Nie jest to pierwszy wyjazd, który organizuje, nie pierwszy również przy współpracy ze Zdrowym Stylem a jednak wszyscy w kadrze wspólnie stwierdziliśmy, że to było fantastyczne kilka dni z naprawdę rewelacyjnie zachowującym się ZESPOŁEM! Każdą kwestię wychowawczą rozwiązywaliśmy momentalnie, udało się przepędzić różne tęsknotki za rodzicami, starsi WZOROWO! współpracowali z młodymi. Chętni do pomocy, punktualni… idealne dzieciaki? ..ok ok. to może już wrócę do raportu z dnia.. wystarczy pochwał!;)
Poranny rozruch to kilka podejść do zbiórki bez gafy hehe na zmianę – raz trener Tomek a raz obóz – strzelał skuchę za skuchą:) Udało się.. i powstał materiał pod rodziców;)))) Poranne zajęcia tradycyjnie: rowerowe - krętymi leśnymi ścieżkami na lądzie i żeglarsko-kajakarskie na wodzie od przypadku również w trzcinach;)
Pogoda dopisała, wiatr się uspokoił, słońce było niezagrożone więc bum bęc bach i omega zrobiła wywrotkę. Długo oczekiwany manewr część grupy obserwowała z kei a specjaliści od brawury wypłynęli na tą okolicznościową symulację. Był to manewr podsumowujący nasze akcje ratowniczo-asekuracyjne. Tym samym zakończyliśmy bardzo ważny dla nas etap szkolenia mający na celu oswojenia młodych z nietypowymi sytuacjami i nauką odpowiednich zachowań i rekcji.
Łódka przewróciła się na bok, załoga szybko została przeliczona, koło ratunkowe wcześniej było już pod topem masztu, raz dwa odknagowaliśmy fał grota, przerzuciliśmy go przez burtę, wskoczyliśmy na miecz i do pionu.. udało się!
Załoga wdrapała się na pokład, wybraliśmy wodę i wróciliśmy na keję. Manewr był na tyle ciekawy, że obawiam się iż naszym młodym od dziś żeglarstwo będzie się kojarzyć z wywrotką:)
Popołudniu zajęcia sportowe, były gry drużynowe i oczywiście Tropiciel:)
Osoby trenujące przez ostatnie kilka dni pływanie w jeziorze z trenerem Tomkiem: Kuba Patera, Olek Pawiński i Maciej Zacharski dziś razem z coachem popłynęli wpław przecinając J.Dadaj do ośrodka Star-Dadaj2. Płynęliśmy każdy z własną bojką i dodatkowo asekurowała nas grupa starszych kajakarzy pod dowództwem drugiego trenera Tomka.
Dystans trudny do oszacowania (w lini prostej około 2000metrów), tym bardziej że była fala i spychający wiatr. Myślę, że popłynęliśmy ponad 2km. Czas odcinka to prawie 90min, powrót już na kajakach ale pod wiatr i prawie kolejne 90min:) Dla osób, które zostały w ośrodku były na prośbę, zdecydowanie luźniejsze zajęcia na basenie.
Później znikająca w zawrotnym tempie kolacja i liczne dokładki a na wieczór, późny wieczór już wcześniej wspomniane świetliki...
Na korytarzu szybko nastała cisza.. godz. 23:00 – obóz już śpi.. pora na ostatnie szaleństwo kadry:) odprawa, dzienniki, dokumentacja, przygotowanie jutrzejszego dnia, pakowanie sprzętu i może uda się zorganizować jakąś drzemkę;)
Jutro rano, tuż po apelu uroczyste zakończenie obozu, rozdanie nagród i wyróżnień. Ostatnie zdjęcia na stronę, krótki komentarz i …. Ah smutno będzie się rozstawać!
Info:
- planowany wyjazd z Dadaja: 13:00 - 14:00
- planowany przyjazd do WWA Wesoła: 18:00 - 19:00
- na zbiórce przekażemy zaoszczędzone kieszonkowe dzieciaków, rzeczy zagubione i lekarstwa
- osoby zainteresowane płytą DVD proszę o zgłoszenie się jutro przy autokarze na listę – materiał wyślemy pocztą (koszt:20zł)
Dzień 9; godz. 9:45
Po apelu porannym uroczyście podsumowaliśmy nasz pobyt w Dadaju. Były dyplomy, statuetki i medale. Wyróżniliśmy najczystsze, wzorowe pokoje i w tej kategorii bez konkurencyjni okazali się bracia Cieślak. Specjalne wyróżnienia otrzymali nasi najmłodsi milusińscy: Filip Zatorski i Zosia Rasińska. Miss obozu została: Kamila Dębowska a Misterem: Maciej Zacharski. Dziękujemy za wręczone nam wyróżnienia i piękne podziękowania. Tak jak przez cały obóz i tym razem nasi mili zachowali się super. Pochwalę się, że jako kierownik otrzymałem złamane wiosło i postrzępioną strzałę osadzoną w dyplomie.. co było inspiracją nie wiem, ale podpis „..dla najlepszego kierownika i za wspaniałą organizację dziękujemy..!” super bardzo mi się podoba:))))
My - kadra UKS Sportteam i Zdrowy Styl również dziękujemy wszystkim uczestnikom III turnusu Lato 2009 za tą piękną wspólną sportową przygodę, za mistrzowską postawę, charyzmę, spontan i doskonałą współpracę. Piona i żółwik!;)
Rodzicom w imieniu własnym i całej kadry pragnę podziękować za zaufanie jakim po raz kolejny zostaliśmy obdarzeni. Cieszymy się, że to nasz zespół – Zdrowy Styl i UKS Sportteam – wybrali Państwo na wakacyjny odpoczynek dla swoich dzieci. Dołożyliśmy wszelkich starań by te 9 dni było maksymalnie aktywne, urozmaicone, ciekawe i oczywiście bezpieczne. Jestem pewien, że umiejętności zdobyte na naszym wyjeździe – szczególnie te z zakresu bezpieczeństwa nad wodą i z udzielania pierwszej pomocy – na długo zostaną młodym w pamięci. Liczę, że obudziliśmy w naszych podopiecznych ducha patriotyzmu. Jestem przekonany, że nasze sportowisko choć intensywne, czasami wyczerpujące i tak będzie miły wspomnieniem! Jak miną zakwasy, zapomnimy o pobudkach w środku nocy:) na poranny apel to każdy będzie marzył o takich wakacjach również za rok!
Już dziś zapowiadamy wzbogacenie programu Lato 2010 o windsurfing i szkolenie na łódkach klasy Optymist. Prosimy o maile z Państwa uwagami i spostrzeżeniami. Te cenne informacje pozwolą poprawić jakość świadczonych usług i dostosować ofertę do Państwa oczekiwań.
Informacje i oferta zimowa pojawi się na początku września! Zapraszam do dodania swojego adresu e-mail w newsletterze na stronie poprawi to przepływ informacji.
Dziękuję wszystkim odwiedzającym stronę za poświęcony nam czas. Podziękowania za motywujące maile i smsy. Ukłony dla fanów czytelni – mam nadzieję, że pomimo dysleksji zdałem egzamin z orotgrafii;) Było mi bardzo miło! Do usłyszenia na kolejnych wspólnych wyjazdach.
Tomasz Urbanek
FILMY:

1.Jak pomóc tonącemu?
2. szkolenie na omedze 1
3. szkolenie na omedze 2
4. szkolenie na omedze 3
5. nasi pływacy pozdrawiają spod wody:)
6. nurkowanie:)
7. omówienie budowy jachtu
8. polscy kibice
9. nauka składania flagi
10. skok ratowniczy
11. wykład o zdrowym trybie życia
12. wykład z bezpieczeństwa nad wodą 1
13. wykład z bezpieczeństwa nad wodą 2

14. Łucznictwo

15. Mamy półtora talentu:)

16. Pająki1 - gra sprawnościowa

17. Pająki2 - gra sprawnociowa

18. Zaliczenie pływania w kapokach

19. Trening zaawansowanej grupy tenisowej1

20. Trening zaawansowanej grupy tenisowej2

21. Testy sportowe

22. Poduszkowe cinemax - piżamowy maraton filmowy:)

23. Zabawa tenisowa1

24. Zabawa tenisowa2

25. Wywrotka omegi - kontrolowana:)

26. Podniesienie omegi...

27. Nasze ognicho:)

28. Łucznictwo..

29. Człowiek za burtą:)
30. Akacja ratownicza z rzutką WOPR

31. Kajaki 1

32. Kajaki 2

33. Nurek pod łódkę

34. Apel poranny

35. My jesteśmy krasnoludki:) KARAOKE 1

36. Kosmokwaki:) KARAOKE 2

37. FANTAZJA !!:) MEGA HICIOR:) KARAOKE 3!!!

38. Żagle..

39. Zielona noc 1

40. Zielona noc 2

41. Zielona noc 3

42. Zielona noc 4